wtorek, 17 stycznia 2017

Wreszcie się zjawiła :)

Uwielbiam takie zimy ze śniegiem a tu ciągle szaro buro, no ale wreszcie nadeszła w całej okazałości. Mam nadzieję, że dzięki takim klimatom moja jesienna strona troszkę się uspokoi i częściej będę..... :) Aż się boję zmiany pogody, i że to wszystko zniknie i znowu będzie nijako.
Bałwanek ma nestety amputowaną głowę przez najmłodszego - oj starsza była śmiertelnie obrażona o ten akt wandalizmu. Trzymajmy się ciepło :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz