wtorek, 24 stycznia 2017

Firanka na okno dachowe

Lubię robić na szydełku duże rzeczy - bo trochę trwa zanim skończę i nie zastanawiam się co będę robić w najbliższym czasie. Najgorzej co prawda zacząć - no wizja, że tyle rządków do przerobienia też robi swoje ;)
 Firankę zaczęłam robić jeszcze w sierpniu zeszłego roku. Szybko uwinęłam się z jej połową, ale potem ogarnął mnie całkowity zastój, aż do października.

wtorek, 17 stycznia 2017

Wreszcie się zjawiła :)

Uwielbiam takie zimy ze śniegiem a tu ciągle szaro buro, no ale wreszcie nadeszła w całej okazałości. Mam nadzieję, że dzięki takim klimatom moja jesienna strona troszkę się uspokoi i częściej będę..... :) Aż się boję zmiany pogody, i że to wszystko zniknie i znowu będzie nijako.
Bałwanek ma nestety amputowaną głowę przez najmłodszego - oj starsza była śmiertelnie obrażona o ten akt wandalizmu. Trzymajmy się ciepło :)