niedziela, 24 stycznia 2016

Praca wre

Obiecałam sobie częściej pisać, a tu ciągle coś wyskoczy, albo praca mnie zajmie... Najmłodszy Szymuś trochę się rozchorował, a dziś Tymka coś zaczyna atakować - no mam nadzieję, że pod koniec tygodnia będzie ok bo mamy wyjazd zaplanowany - no ale z dziećmi nie wszystko się da zaplanować. Ja zaczęłam parę robótek. Wreszcie zabrałam się za zrobienie poszewek na poduszki - chcę z nich zrobić zagłówek do łóżka. Na razie efekt wygląda tak

Planuję kilka różnych wzorów wykorzystać i naszyć na poszewki z materiału. Jak bym nie miała co robić zaczęłam robić torebkę sakiewkę na komunię mojej Melanii. No ale znając moje tempo (i nawał pracy zawodowej) lepiej wcześniej niż później. Na razie mam zrobione dno - część środkowa była na tyle nie wyraźna, że planowałam jakiś inny wzór dopasować, ale dziś znalazłam lepszy wzorek i może popchnę do przodu. W tej chwili wygląda to nie jak sakiewka a jarmułka ;) Robiąc przegląd moich zasobów włóczkowych znalazłam - chyba dratwę. W każdym razie jest to nić dość sztywna i szorstka, ale udało się zrobić małe serduszka. Większe niestety nie bardzo mi wyszło - może jak usztywnię będzie lepiej się prezentować. Małych nie trzeba usztywniać :)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz