wtorek, 30 kwietnia 2013

Domek dla kucyków

Wiosna nadeszła nareszcie. Miałam nadzieję, że mi mnie zimowe spanie, ale jakoś nie bardzo przechodzi. Niestety wieczorami zawsze mi się najlepiej pisało a tymczasem ciągle zasypiam z Szymonem. Mały nie chce zazwyczaj zasnąć wcześniej jak po 21.30. Wcześniej mało co da się napisać, bo facet, już wie, że może na komputerze oglądać to co lubi czyli traktory, samochody, pociągi i inne takie. W ciągu dnia też nie bardzo jak mam wolne bo dochodzą jeszcze Melania i Tymon - oni znowu gierki albo kucyki. No normalnie zgroza aby człowiek na własnym kompie nie mógł nic zrobić. A ostatnio to miałam dodatkowe atrakcje w postaci wizyt w szpitalu - Melania miała usunięty wyrostek. Co prawda mąż przy niej głównie siedział, ale po pracy i tak jechałam do szpitala troszkę z nią posiedzieć, no i zmienić męża na chwilkę aby coś zjadł no i się wykąpał. Ja wracałam na noc do domu do chłopaków a tatko z córą nocował. No ale tak patrząc to dzieciaki się szybko regenerują. Melanię to nosi strasznie, Po tygodniu od zabiegu już wróciła do przedszkola. Ja się cały czas nosiłam z zamiarem pokazania fotek domku dla kucyków (niedawno kupiłam takie małe laleczki więc i one czasem tam goszczą) jaki robiliśmy jeszcze przed świętami i tuż po (ale jak się zasypia za wcześnie to właśnie są efekty ;) - oto on: