czwartek, 8 grudnia 2011

Pierwsze

Bardzo dziękuję za ostatnie komentarze. Z tymi ciuszkami dla lalek to chyba tak jest jak z kupowaniem kolejki dla syna przez tatusia lub dziadka. Trochę siedzi we mnie małej dziewczynki co by się chciała lalkami pobawić. Tym bardziej, że ja tylko marzyłam o tych pięknych lalach (czyli barbi), które widziałam tylko w niemieckich katalogach wysyłkowych. Takie to były czasy i teraz nadrabiam zaległości ;)
Ale wracając do tytułu - Pierwsze
Pierwszy raz dostałam wyróżnienie w Pachnącym candy. Candy organizowała Mariola z blogu Mariolkowe . Bardzo jej dziękuję bo dla mnie to jak wygrane candy. Oto co dostałam:
Spodziewałam się jednej pary kolczyków i tyle a tu taka niespodzianka i to w Mikołaja :) Kolczyki śliczne (Melania stwierdziła, że mam się nimi z nią dzielić), herbatki pyszne, zapachy jeszcze nie wypróbowane, a cukierek został zaanektowany przez Tymona i biedna matka mogła tylko palce oblizać po odwinięciu z papierka bo młody tak ściskał cukierasa, ze ten zaczął się już rozpływać - w ostatniej chwili zrobiłam mu fote. Oczywiście Tymek cały czas pilnie pilnował swojego skarbu :)
Jeszcze raz dziękuję Mariolce w imieniu swoim i Tymona :)

No i drugie Pierwsze - pierwszy raz zrobiłam tort na urodziny Melanii. Zamawiający dość krytyczny - własne dziecko, co to co chwila zmienia opcje wyglądu swojego ciasta urodzinowego.
Właściwie słowo zrobiłam to chyba za dużo powiedziane, gdyż tort był przygotowany z gotowych części (czyli kupny biszkopt i polewa z białej czekolady oraz ozdoby) Niestety brak czasu robi swoje. Nawet jak dzieciaki śpią to i tak praca jest przerywana bo najmłodszemu zębiska wychodzą i się budzi co chwilę. Mój wkład własny to pokrojenie biszkopta, przełożenie masą - kremem z bitą śmietaną i udekorowanie.
Przepis na krem znalazłam tutaj
Przepyszny wyszedł:) Polecam.
Z dekoracją był większy problem - polewa zastygła bardzo szybko. Przykleiły się tylko żelki i serduszka. Na szczęście kupiłam pisaki do dekorowania (nie chciało mi się robić lukru) i dzięki nim udało mi się podoklejać parę elementów. Efekt - mam nadzieję, że następnym razem wyjdzie mi lepiej. Na szczęście Melanii się podobało :) Głównie ze względy na umieszczoną figurkę ;)

4 komentarze:

  1. Super prezenciochy dostałaś. A torcik wygląda bardzo smakowicie! Jak pierwszy raz piekłam tort dla mojego wtedy-jeszcze-nie-Męża, to spaliłam biszkopt, a krem mi się zważył... Tak więc gratuluję sukcesu! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. tort piękny:) ale najważniejsze żeby był smaczny:)a na pewno był:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyróżnieia!:)A tort dla Melanii zrobiłaś piękny!!! Jak na niego patrzę to ... mmm-pyszności :) pozdrawiam martadr

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję się -
    Nie pomyślałam żeby wrzucić ci więcej cukierków,
    ale cóż jak moje kochanie je zobaczyło
    to tez jak małe dziecko- oczka się zaświeciły
    i ledwo uchowałam po jednym
    dla każdej z wylosowanych dziewczyn...

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń