wtorek, 29 listopada 2011

Trzy razy mini

Wreszcie znalazłam lalę aby jej fotki zrobić. Jak już już miałam zrobić to modelka jakby zapadła się po ziemię.


Pierwsza powstała kamizelka z koła. Była z początku bardzo falbaniasta no i i Melanii tak się to podobało, że zażyczyła sobie zaraz falbaniastą sukienkę. Teraz kamizelka już nie jest taka falbaniasta - musiałam przerobić bo okazała się za duża (głupia przymierzałam na ciuchy jeszcze w dodatku od innej lalki)

Potem powstała czerwona sukienka. Stwierdziłam, że nie zrobię falbaniastej bo za dużo tych falban (jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będę musiała pruć kamizelkę bo gdzieś zniknęła) Po zrobieniu Melania tylko stwierdziła - "Ale miała mieć takie pofalowane". No i matka chcąc nie chcąc musiała zrobić kolejny ciuszek.

I powstała granatowa falbaniasta sukienka ze złotym akcentem. UFF wreszcie dogodziłam klientce ;) no i dostałam kolejne zlecenie na sukienkę dla starszej siostry mojej modelki. A ja chciałam zacząć gwiazdki robić. Z moim tempem pracy to już będzie pewnie po świętach jak będę miała wolne moce przerobowe (oby tylko Melania znowu czegoś sobie nie zażyczyła ;) )
Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny i pozostawione komentarze :)

5 komentarzy:

  1. śliczniutkie te sukieneczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za modelka! Cóż za kreacje! Śliczne to wszystko :) I słodkie niezmiernie. Pamietam, jak Babcia kiedyś zrobiła mi sweter i spodnie na drutach do mojej Barbi... Albo jak sama szyłam ciuszki misiom i lalkom z podartych skarpet :) Rewelacja! Oj, jak ja bym chciała mieć Córeczkę...

    OdpowiedzUsuń
  3. ale extra!!! Przypomniały mi się czasy jak byłam mała i ucinałam z ciuchów lalek różne rzeczy :P
    Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowo u mnie,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie jak Magda miałam skojarzenie z dzieciństwem, gdy sama dla swoich lalek dziergałam takie różności :) -teraz do takich maleństw nie mam już cierpliwośći. Myślę, że Twoje dzieciaki docenią, że mają taką fajną mamę!:) pozdrawiam martadr

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow jakie śliczne maleństwa. gratuluje cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń